sobota, 10 czerwca 2017

15 składników wirtualnego zestawu prasowego

Firmowy zestaw prasowy to przez wiele lat była teczka z papierowymi materiałami dla mediów. W dobie Internetu to multimedialny zestaw informacji o firmie dostępny online.

Na naszych szkoleniach medialnych dla start-upów oraz małych średnich firm często jesteśmy pytani o zawartość wirtualnego zestawu prasowego lub – jak to się czasem mówi – centrum prasowego online.

"Centrum prasowe". Masz taką zakładkę na swojej stronie WWW? Możesz ją też nazwać "Dla mediów" lub "O nas". Ważne, żeby dziennikarze mogli ją łatwo znaleźć.

Oto 15 najważniejszych składników wirtualnego zestawu prasowego:

1. Podstawowe informacje o firmie. Ogólny opis tego, co robi firma, jej głównych produktów i/lub usług, data rozpoczęcia działalności, skład zarządu, liczba pracowników, główne rynki, adres, itd.

2. Biogramy. Krótkie notki biograficzne wszystkich członków zarządu z aktualnymi zdjęciami.

3. Zdjęcia. Wspólne zdjęcie wszystkich członków zarządu, zdjęcie siedziby firmy i zdjęcia produktów (rozdzielczość 300dpi).

4. Logo firmy (w wersji kolorowej i czarno-białej) w kilku formatach (.eps, .jpg, .png), gotowe do pobrania ze strony.

5. Wideo. Jeśli masz nagrania wideo na YouTube lub Vimeo umieść linki do tych materiałów.

6. Prezentacje i infografiki. Linki do materiałów multimedialnych opublikowanych w innych miejscach w Internecie.

7. Informacje prasowe. Wszystkie informacje prasowe o firmie i jej produktach i/lub usługach w kolejności chronologicznej (najnowsza na pierwszym miejscu).

8. Informacje o firmie w mediach. Najważniejsze publikacje w mediach o firmie (najnowsza na pierwszym miejscu).

9. Studia przypadku. Opowieści zadowolonych klientów i opisy jak firma rozwiązywała konkretne problemy.

10. Rekomendacje klientów i ekspertów. Cytaty opisujące doświadczenia ze współpracy z firmą, korzystania z jej produktów i/lub usług i opinie niezależnych ekspertów.

11. Nagrody, wyróżnienia i certyfikaty. Wszystkie nagrody dla produktów, firmy i jej pracowników.

12. Wystąpienia najważniejszych osób w firmie na konferencjach i targach. Jeśli jest ich dużo, warto dodać kalendarz planowanych wystąpień.

13. FAQ. Krótkie odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania przez klientów.

14. Lista subskrypcyjna. Możliwość zapisania się na bezpłatny newsletter (dla klientów) lub listę wysyłkową informacji prasowych (dla dziennikarzy i blogerów).

15. Dane kontaktowe. Numery telefonów i adresy e-mail do osób odpowiedzialnych za kontakty z mediami.

Co proponujesz dodać do tej listy? Napisz o tym w komentarzu.

niedziela, 28 maja 2017

Zwolnij w wywiadzie dla mediów

W wywiadzie dla mediów mów wolniej niż zwykle – to jedna z najczęstszych uwag dla uczestników naszych szkoleń medialnych kiedy ćwiczą wypowiedzi przed kamerą.

W telewizji i radiu mów wolniej jeśli chcesz być dobrze zrozumiany. Pamiętaj też o przykładach, porównaniach i krótkich historiach, ale najważniejsze: zwolnij.

Dlaczego nie należy mówić w mediach zbyt szybko?

Po pierwsze, ze słuchaniem jest trochę tak jak z jedzeniem. Kiedy jesz za szybko nie czujesz smaku i możesz się zakrztusić. Każda nowa informacja musi być "przetrawiona".

Po drugie, w wywiadzie dla prasy reporter może się pogubić w robieniu notatek i przeoczyć ważny szczegół. Może pomylić liczby i nazwiska. Podobnie będzie ze słuchaczami w radiu i widzami w telewizji.

Na niedawnym szkoleniu jedna z pań powiedziała, że wolne mówienie kojarzy jej się z niezdecydowaniem. Pozostałe osoby twierdziły coś przeciwnego. Ich zdaniem, wolniejsze mówienie stwarza wrażenie, że mówca dokładnie przemyślał swoje słowa.

Prezydenci i premierzy mówią wolniej i wyraźnie, bo to daje ich słowom większą siłę i wartość. Nie boją się, że ktoś wejdzie im w słowo i sami kontrolują czas wystąpienia.

Jak nauczyć się mówić wolniej w wywiadach i prezentacjach? Nie ma lepszej metody od ćwiczeń.

Prostym ćwiczeniem wymuszającym zwolnienie mówienia jest klaskanie w dłonie przy każdym wypowiadanym słowie. Chodzi o to, żeby pokazać związek pomiędzy ruchem ciała, oddechem i tempem mówienia.

Wolniejszy i głębszy oddech zmusza do wolniejszego mówienia. Jeśli nie wierzysz, spróbuj wolniej oddychać i mówić szybciej albo szybciej oddychać i mówić wolniej. To się nie uda.

Możesz też wypróbować inne ćwiczenie. Czytając krótki tekst policz w głowie do trzech po każdej logicznej frazie. Chwila ciszy pomoże Ci kontrolować oddech i da publiczności czas na przemyślenie tego, co powiedziałeś.

Przykład: "Cieszę się, że mogę się z państwem spotkać. [raz, dwa, trzy] Zanim przedstawię plan mojego wystąpienia, [raz, dwa, trzy] chciałbym poprosić, żeby każdy powiedział kilka słów o sobie [raz, dwa, trzy] i o tym jakie najtrudniejsze pytanie mógłby mu zadać reporter."

Na szkoleniach medialnych korzystamy także z typowych ćwiczeń aktorskich. Chodzi o rozluźnienie mięśni twarzy, rozgrzanie aparatu mowy i poprawę dykcji. Jest przy tym dużo zabawy i śmiechu, na przykład kiedy ćwiczymy aktorską prezentację takiego tekstu:

"W grząskich trzcinach i szuwarach

Kroczy jamnik w szarawarach,

Szarpie kłącza oczeretu

I przytracza do beretu,

Ważkom pęki skrzypu wręcza,

Traszkom suchych trzcin naręcza,

A gdy zmierzchać się zaczyna

Z jaszczurkami sprzeczkę wszczyna,

Po czym znika w oczerecie

W szarawarach i berecie..."

Masz ochotę spróbować? Ale na głos i wolniej proszę!

wtorek, 16 maja 2017

Z ostatniej chwili, czyli kiedy milczeć i kiedy mówić

Dobrzy rzecznicy prasowi zawsze wiedzą o czym mówią media. Znają tytuły z pierwszych stron gazet i najważniejsze wiadomości z radia i telewizji.

Na przykład jeśli pracujesz dla banku inwestycyjnego, jako jego rzecznik chętnie skomentujesz pozytywne informacje o rozwoju polskiej gospodarki. To, co powiesz będzie miało dla mediów większą wartość, jeżeli odbiegnie od tego, co mówią inni eksperci. Media lubią prezentować różne opinie – najchętniej skrajne.

Ta strategia komunikacji z mediami jest tak skuteczna, że praktycy PR i eksperci podekscytowani wizją występu w mediach zapominają czasem o istotnej różnicy między eksperckim komentarzem a natarczywą autopromocją.

Oto 3 kategorie wydarzeń, których bez wyraźnego powodu lepiej nie komentować w mediach:

1. Katastrofy naturalne.

Jeżeli nie jesteś organizatorem koncertu charytatywnego, z którego dochód w CAŁOŚCI będzie przekazany poszkodowanym lub pracownikiem służb ratowniczych niosącym pomoc bezpośrednio na miejscu tragedii, odpuść sobie występ w mediach. Najciekawsze tematy pojawiają się w kryzysie same. To historie o ludziach pomagających sobie nawzajem i bohaterach ratujących życie.

2. Ataki terrorystyczne.

Jeśli nie jesteś ekspertem zarządzania kryzysowego, byłym komandosem lub agentem służb specjalnych, nie wychodź przed szereg. Unikaj kontaktów z mediami zanim sytuacja się nie uspokoi.

3. Śmierć lub tragedia ważnej osoby.

Każda ewentualna wypowiedź w takiej sytuacji musi być dokładnie przemyślana. Jeśli jest to osoba, którą dobrze znałeś i szanowałeś i chcesz powiedzieć o niej publicznie kilka szczerych słów, na pewno będzie to jak najbardziej na miejscu. Jeśli to był ktoś powszechnie szanowany i lubiany, ale nie znałeś go osobiście, możesz napisać kilka ciepłych słów na swoim blogu. W innym przypadku, lepiej milczeć.

Kiedy warto zabrać głos w mediach?

To prostsza część układanki. Zawsze kiedy dzieje się coś ważnego i ciekawego związanego z Twoją branżą. To, co powiesz powinno wnosić do sprawy coś nowego. Nie mów z czym się zgadzasz, ale z czym się nie zgadzasz.

Komentuj w mediach informacje o ważnych wydarzeniach, nowych trendach i premierach produktów, itp. Pokaż, że jesteś ekspertem, który ma swoje zdanie i potrafi je uzasadnić.

Na jakie tematy rzecznik prasowy nie powinien wypowiadać się w mediach? Napisz o tym w komentarzu.