Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziennikarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziennikarz. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 września 2017

Trochę prawdy o anonimowych informatorach i tajemnicy dziennikarskiej

Polskie prawo mocno chroni źródła dziennikarskich informacji. Do ujawnienia danych może zmusić dziennikarza tylko sąd.

Dlaczego to ważne dla rzecznika prasowego? Bo to kto dzisiaj jest dziennikarzem nie jest takie oczywiste.

W myśl prawa prasowego dziennikarzem jest "osoba zajmująca się redagowaniem, tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych, pozostająca w stosunku pracy z redakcją albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji." Proste?

No to popatrzmy na dwie sytuacje:

1. Jesteś po wystąpieniu na konferencji branżowej. Podchodzi reporter i pyta o plotkę związaną z Twoją firmą: "Zachowam pana nazwisko w tajemnicy. Nikt nie będzie wiedział od kogo to wiem." Wierzysz, że reporter, którego widzisz pierwszy raz w życiu, dotrzyma słowa?

2. Twoja firma trafia na pierwsze strony gazet. Anonimowy informator przedstawiony jako "osoba, która zna kulisy sprawy" przekazał mediom poufne informacje o Twojej firmie. W efekcie cena akcji na giełdzie spadła o 10%. Czy masz prawo żądać ujawnienia danych informatora i domagać się od niego odszkodowania?

Anonimowi informatorzy (bez względu na intencje) mogą nieźle namieszać. Firma może dużo stracić po ujawnieniu poufnych lub fałszywych informacji dotyczących na przykład negocjowanego kontraktu, planowanej fuzji czy premiery produktu.

Dziennikarstwo to praca twórcza. Dlatego dziennikarzami nie są kierowcy, telefonistki czy sprzątaczki pracujące w redakcji. Co więcej, dziennikarzem nie jest osoba, która napisała zaledwie kilka artykułów.

Kluczem w definicji dziennikarza jest słowo "zajmuje się" wyłączające osoby, które publikują w prasie epizodycznie i nie jest to dla nich główne źródło utrzymania.

Czy w takim ujęciu bloger (pisanie na blogu jest pracą twórczą) niezatrudniony w żadnej redakcji i niepracujący na jej zlecenie też jest dziennikarzem? A jeśli nie jest, czy chroni go tajemnica dziennikarska?

Bloger jako osoba prywatna niezatrudniony na etacie w żadnej redakcji i nie działający na jej rzecz i z jej upoważnienia, nie jest w rozumieniu polskiego prawa dziennikarzem i nie chroni go tajemnica dziennikarska.

Teraz już mogę powiedzieć, że ten młody człowiek, który podszedł do Ciebie z dyktafonem na konferencji branżowej jest blogerem. Wiesz co ryzykujesz godząc się na poufną rozmowę?

Kiedy podchodzi do Ciebie reporter zawsze pytaj nie tylko o imię i nazwisko, ale także o nazwę redakcji, którą reprezentuje. Dopiero wtedy zdecyduj czy będziesz rozmawiać i co powiesz.

Media nie mogą żyć bez anonimowych informatorów. To oni często przekazują informacje ujawniające malwersacje i afery. Ale brak jasnych reguł opisujących zakres prawnej ochrony blogerów i osób piszących dla mediów okazjonalnie nakazuje dużą ostrożność.

Dlatego w Pressence Public Relations dmuchamy na zimne i radzimy naszym klientom, żeby nie mówili dziennikarzom (znanym i nieznanym) i osobom, które za takich się podają niczego czego nie chcieliby przeczytać w gazetach.

Konkluzja

Dobrze, że dziennikarze mają prawo (i obowiązek) chronić swoje źródła informacji w przypadku rażącego nadużycia. Ale pracodawcy powinni mieć także możliwość obrony przed próbującymi się na nich odegrać rozżalonymi pracownikami (za zawinione lub niezawinione krzywdy) lub konkurencją, która przekazuje mediom w tajemnicy wrażliwe dane.

Jakie jest Twoje zdanie? Napisz o tym w komentarzu.

piątek, 4 grudnia 2015

Komunikacja z dziennikarzami w mediach społecznościowych

Reporterzy, redaktorzy i producenci coraz częściej szukają pomysłów na tematy w mediach społecznościowych. Jak zwrócić na siebie uwagę?

W mediach społecznościowych wszystko opiera się na interakcjach – to samo dotyczy kontaktów z dziennikarzami.

1. Obserwuj.

Obserwuj reporterów na Twitterze, polub ich profile na Facebooku. Większość stron WWW mediów informacyjnych ma odsyłacze do firmowych profilów na Twitterze i Facebooku.

2. Przekazuj dalej i komentuj.

Napisz co sądzisz o ich najnowszym artykule. Przekazuj informacje, na których im najbardziej zależy. Informuj, na przykład: "Wypadek paraliżuje ruch samochodowy w centrum miasta" lub "Awaria energetyczna odcina dopływ prądu do przedszkola." Takie interakcje są zauważane i doceniane.

3. Odpowiadaj.

Reporterzy szukają na Twitterze lub Facebooku bohaterów do swoich artykułów lub ekspertów, którzy skomentują interesujące ich fakty i wydarzenia. Zgłaszaj chęć współpracy jeśli należysz do tej grupy. Pomagaj jeśli znasz kogoś kto pasuje do tej grupy.

4. Zbuduj reputację eksperta.

Publikuj informacje i komentarze, które budują ekspercką reputację. Komentuj kiedy dzieje się coś wyjątkowego. Reporterzy zauważają opinie, które odbiegają od tego, co mówi większość. Jeśli dzieje się coś ważnego w Twojej branży, mów o tym w mediach społecznościowych.

5. Prowadź bloga!

Umieszczaj w mediach społecznościowych odsyłacze do wszystkich swoich wpisów na firmowym blogu. Publikuj na blogu pożyteczne informacje i praktyczne porady – pokaż, że znasz się na tym, o czym mówisz. Wpis na blogu może zainspirować reportera do napisania własnego tekstu.

Konkluzja

Wielu moich klientów właśnie dzięki aktywności w mediach społecznościowych nawiązało pierwsze kontakty z dziennikarzami. O Tobie też mogą napisać jeśli pójdziesz w ich ślady.

piątek, 19 czerwca 2015

Dlaczego dziennikarze nie zadają złych pytań

Pytanie: Co zrobić kiedy dziennikarz zadaje w wywiadzie złe pytania?

Odpowiedź: Nic, bo nie ma złych pytań.

W wywiadzie dla mediów nie będziesz miał do czynienia ze "złymi" pytaniami, "głupimi" pytaniami czy "zbędnymi" pytaniami jeżeli przystąpisz do niego z właściwym nastawieniem.

Niedoświadczony rozmówca popełnia błąd polegający na udzielaniu szczegółowych odpowiedzi na każde pytanie. Nie ma takiej potrzeby. Poza tym, może się zdarzyć, że zacznie dużo mówić na temat, o którym nie ma głębokiej wiedzy. A to może się źle skończyć.

Powiedz tylko to, co najważniejsze i za pomocą techniki przejścia (bridging) połącz pierwszą część odpowiedzi z jednym z trzech kluczowych komunikatów.

Wygląda to tak. Odpowiedz krótko na pytanie dziennikarza i szybko przejdź do tego, o czym chcesz mówić. Dzięki temu bez względu na pytanie wiesz, co powiesz. Może to brzmi dziwnie, ale tak to działa.

Oto 10 przykładów wyrażeń ułatwiających przejście do kluczowego komunikatu:

1. "Właśnie o to chodzi i dlatego..."

2. "To ważne, ale jeszcze ważniejsze jest, żeby..."

3. "Dlatego należy skupić się na..."

4. "W tym kontekście trzeba pamiętać, żeby..."

5. "Być może, ale moim zdaniem ważniejsze jest..."

6. "Nie można pominąć faktu, że..."

7. "Zgoda. Trzeba także pamiętać, że..."

8. "Jeśli spojrzymy na to inaczej, zobaczymy, że..."

9. "Tak. Chcę jeszcze dodać, że..."

10. "Wszystko sprowadza się do tego, żeby..."

To prawda, że dziennikarze czasem zadają trudne, niedorzeczne lub impertynenckie pytania. Ale to są ich pytania.

Potraktuj każde pytanie – także to "najgorsze" – jako okazję do przedstawienia swojego punktu widzenia. Zachowaj stoicki spokój i powiedz co myślisz. Po to właśnie udzielasz wywiadu i tego uczymy na naszych szkoleniach medialnych.

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniem medialnym, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

piątek, 8 maja 2015

Chcesz mówić do dziennikarza po imieniu?

"Pani Moniko...", "Panie Jacku...", "Panie Tomaszu...."

Niektórzy goście telewizyjnych i radiowych audycji na żywo nie mogą oprzeć się pokusie zwrócenia się do dziennikarza po imieniu.

Najczęściej postępują tak politycy. Zapominają, że zwiększają w ten sposób dystans do swoich wyborców (oni nie mają okazji mówić do dziennikarzy po imieniu) i utrwalają wizerunek polityków jako ludzi, których interesuje tylko to, co widać z okna na Wiejskiej.

Polityk nie powinien rozmawiać z Moniką Olejnik, Jackiem Żakowskim czy Tomaszem Lisem – powinien natomiast zwracać się do słuchaczy lub widzów ZA POŚREDNICTWEM Olejnik, Żakowskiego i Lisa. Mówienie po imieniu stwarza wrażenie, że jest to prywatna pogawędka dwojga znajomych, w której publiczność nie jest ważna.

Niestety, zachowanie polityków coraz częściej naśladują inni rozmówcy. Chcą pokazać w ten sposób swoją zażyłość z ludźmi mediów. Traktują wywiad jak rozmowę przy kawie.

Kiedy nie mówić po imieniu

Zwracanie się do dziennikarza po imieniu jest niewskazane w wywiadzie, w którym padają trudne i ostre pytania, gdyż wygląda to na próbę przymilenia się do dziennikarza.

Żaden szanujący się dziennikarz nie da się nabrać na taką sztuczkę. Nie zrezygnuje z dociekliwych pytań tylko dlatego, że ktoś chce być jego przyjacielem. Dla rozmówcy lepiej jest wtedy pokazać dystans i rezerwę.

Z drugiej strony, są sytuacje kiedy mówienie do dziennikarza po imieniu jest całkiem naturalne. Jeśli jest to rozmowa na niekontrowersyjny temat, zwrot "Panie Żakowski" może zabrzmieć sztucznie i odpychająco.

Podobne zasady obowiązują w radiowych rozmowach ze słuchaczami. Jeśli ludzie Cię non-stop atakują, unikaj pierwszych imion.

Przed wejściem do studia

Przed wejściem do studia zastanów się czego możesz się spodziewać – jaki to program, jaki temat i jakie będą pytania. Na tej podstawie oceń czy chcesz zmniejszyć dystans z dziennikarzem.

Jeśli zaczniesz bez powodu kokietować i przymilać się do dziennikarza, publiczność może się od Ciebie odwrócić. Podobnie może się zachować kiedy w luźnej i przyjaznej rozmowie na lekki temat, będziesz zimny, szorstki i niedostępny.

Mówić czy nie mówić do dziennikarza po imieniu?

To nie jest łatwa decyzja – ale każdy rozmówca musi ją podjąć przed rozpoczęciem wywiadu.