piątek, 17 lutego 2017

Nie wiesz co zrobić z mikrofonem?

Na naszych szkoleniach medialnych często jestem pytany co robić z mikrofonem reportera. Nic. Najważniejsze, żeby w ogóle NIE myśleć o mikrofonie.

Mikrofon w wywiadzie jest dla Ciebie nieważny. Ważny jest reporter, dobry kontakt wzrokowy i zwięzłe odpowiedzi.

Oto cztery rzeczy dotyczące mikrofonu, mediów i roli rzecznika prasowego w wywiadzie:

1. Przyjmij, że mikrofon jest zawsze włączony.

Takie to oczywiste, ale tyle osób o tym ciągle zapomina. Każdy mikrofon jaki widzisz może być włączony. A to znaczy, że może nagrać wszystko co powiesz, nawet jeśli myślisz, że nie może. Także ten mały mikrofon bezprzewodowy przypięty do marynarki, z którym pójdziesz na chwilę do toalety przed wywiadem :-)

2. Wywiad kończy się kiedy nie widzisz już mikrofonu.

Wywiad nie kończy się po odpowiedzi na ostatnie pytanie reportera. Kamera i mikrofon są włączone non-stop i mogą nagrać wszystko, co powiesz także po wywiadzie. Dotyczy to również sytuacji kiedy rozmawiasz z reporterem na tematy niezwiązane z wywiadem.

3. Nie pochylaj się do mikrofonu.

Nie ma żadnego powodu, żebyś pochylał się w wywiadzie w kierunku mikrofonu. Reporter wie w jakiej odległości trzymać mikrofon, żeby wszystko się dobrze nagrało. Jeśli mówisz za cicho, przybliży mikrofon.

4. To nie jest Twój mikrofon.

Niektórzy ludzie próbują wziąć na początku wywiadu mikrofon do ręki. Nic z tego. Reporter nigdy nie odda mikrofonu, bo to jest JEGO mikrofon i on za niego odpowiada. Nie muszę chyba też tłumaczyć, że lepiej się mówi z dwiema wolnymi rękami.

Konkluzja

Nie myśl w wywiadzie o mikrofonie. Reporter jest odpowiedzialny za właściwą jakość nagrania. Patrz na reportera (nie na mikrofon) i skup się na tym, co masz powiedzieć.

Jeśli potrzebujesz szkolenia medialnego, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

środa, 8 lutego 2017

3 oczywiste pytania reporterów w sytuacji kryzysowej

Przesadą jest stwierdzenie, że media lubią złe wiadomości. Bliższe prawdy jest określenie, że media mają "słabość do dramatu". A dramat kojarzy się najczęściej z czymś złym.

W każdym kryzysie są bohaterowie i złoczyńcy, ofiary i sprawcy, sojusznicy i przeciwnicy, dekoracje i zmiany akcji. Jest też dramatyczna opowieść.

Pełne emocji opowieści o przełomowych wydarzeniach są lubiane przez czytelników, słuchaczy i widzów. Ludzie chętnie obserwują i komentują zmagania z przeciwnościami losu – najchętniej te wygrane.

Każda firma powinna przygotować się do zarządzania kryzysem. Przygotowanie (kiedy jest na to czas) nie jest takie trudne i stresujące jak to może się wydawać. Powtarzam: kiedy jest na to czas.

Kiedy wydarzy się coś złego nie chowaj głowy w piasek. Przygotuj krótkie oświadczenie dla mediów nawet jeśli wszystko co masz do powiedzenia można streścić w trzech punktach: 1. Wiemy o problemie, 2. Sprawdzamy co się stało, 3. Przepraszamy za kłopot i prosimy o trochę cierpliwości.

Większość pytań mediów można przewidzieć. Niestety, nie na wszystkie można odpowiedzieć w pierwszych godzinach kryzysu.

Oto trzy pytania reporterów, które nie powinny Cię zaskoczyć w sytuacji kryzysowej:

1. Co się stało?

To najważniejsze i najbardziej oczywiste pytanie. Nawet jeśli reporter już wcześniej pytał o to inne osoby (na przykład ratowników, świadków zdarzenia, pracowników, itp.) zawsze je powtórzy, żeby porównać to, co powiesz z tym, czego dowiedział się z innych źródeł. Odpowiedź będzie ewoluować zgodnie z nowymi faktami. Dlatego to pytanie pojawi się na pewno więcej niż raz.

2. Jaka była przyczyna?

Dlaczego to się stało? Czyja to wina? Kto się pomylił? Po zebraniu podstawowych faktów reporterzy zapytają o przyczynę wypadku, katastrofy lub tragedii. Kłopot polega na tym, że na początku kryzysu trudno jest jednoznacznie wskazać sprawcę. A nawet jeśli wiesz kto zawinił, nie powinieneś o tym mówić, na przykład z powodu konsekwencji prawnych upublicznienia nazwiska tej osoby lub osób. Najlepiej powiedz, że za wcześnie na taką odpowiedź i nie chcesz spekulować.

3. Co robicie, żeby to się już nie powtórzyło?

Czy kogoś zwolnicie? Planujecie zmienić zasady rekrutacji pracowników? Wstrzymacie produkcję tego urządzenia? Reporter w konkluzji najchętniej poda informację co firma zamierza zmienić. I znowu – takie decyzje zapadają zwykle długo po uporaniu się z kryzysem. Wystarczy jeśli powiesz, że traktujesz sprawę bardzo poważnie, badasz dokładnie wszystkie okoliczności i zmiany wprowadzisz dopiero po zakończeniu analiz.

Konkluzja

Firmy, które szybko się komunikują mają większy wpływ na to, co media mówią o kryzysowym zdarzeniu. Planowanie i przygotowanie do kryzysu redukuje negatywne skutki i pomaga szybciej wrócić do stanu sprzed kryzysu.

Jeśli potrzebujesz pomocy w przygotowaniu do zarządzania komunikacją kryzysową, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Co Bonaparte powiedziałby o mediach społecznościowych?

Napoleon Bonaparte powiedział kiedyś: "Cztery nieprzyjazne gazety są groźniejsze od tysiąca bagnetów." Wyobraź sobie co mógłby powiedzieć w erze blogów i mediów społecznościowych.

Reporterzy nie chodzą z prasowymi identyfikatorami. Ale rozpoznanie ich w tłumie jest łatwe, bo dzisiaj każdy ze smartfonem może być reporterem.

Na Twitterze pojawiają się pierwsze informacje o ważnych wydarzeniach. Na Facebooku ludzie dzielą się komentarzami, zdjęciami i nagraniami wideo.

Strategia komunikacji z mediami musi uwzględniać to, że reporterzy i tzw. dziennikarze obywatelscy są wszędzie. Znanego blogera lub nastolatka z popularnym kanałem na YouTube trzeba traktować jak reportera lokalnej gazety.

Oto trzy porady jak ograniczyć ryzyko kryzysu w mediach społecznościowych:

1. Wszystko może być wykorzystane przeciwko Tobie.

Zachowuj się tak jakby każdy miał w domu własną sieć telewizyjną i maszynę drukarską. Pamiętaj o tym kiedy rozmawiasz z rozżalonym klientem, wkurzonym wyborcą lub przemiłym przedstawicielem konkurencyjnej firmy. Innymi słowy – nie mów lub nie pisz niczego czego nie chcesz zobaczyć na Twitterze, Facebooku lub innym serwisie społecznościowym.

2. Wykorzystuj swoje umiejętności medialne.

Doświadczeni rzecznicy prasowi mówią zwięźle, rzeczowo i przekonująco nie tylko w wywiadach dla mediów, ale także w codziennych kontaktach w pracy. Krótkie wypowiedzi zmniejszają ryzyko manipulacji nagrania w mediach społecznościowych.

3. Bądź ostrożny.

Rozmawiasz z blogerem? Pamiętaj, że blogerzy lubią postępować według własnych zasad. Nieliczni mają doświadczenie dziennikarskie i respektują kodeks etyczny obowiązujący w mediach tradycyjnych. Kontakt z reporterem wymaga od rzecznika prasowego dużej samokontroli, ale w erze nowych mediów każdy błąd może skończyć się wizerunkową katastrofą.

Konkluzja

Nie wolno ignorować "dziennikarzy obywatelskich", ale nie można się ich bać. Kiedy każdy ze smartfonem może być reporterem, jeden błąd może skończyć się widowiskowym Waterloo.

Co Bonaparte powiedziałby o mediach społecznościowych? Napisz o tym w komentarzu.

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniem z komunikacji w mediach społecznościowych, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.