Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wystąpienia publiczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wystąpienia publiczne. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 marca 2016

Jesteś koszmarnym nudziarzem?

W świecie prezentacji i wystąpień publicznych znam tylko kilka osób, które otwarcie przyznają, że są koszmarnymi nudziarzami. Tak po prostu się urodzili.

Niestety jest dużo więcej sympatycznych, inteligentnych i kompetentnych ludzi, którzy nieświadomie zamieniają się w koszmarnych nudziarzy kiedy przychodzi im zrobić prezentację.

Każdy ma znakomite usprawiedliwienie.

"Trudno, ale muszę przekazać dużo technicznych szczegółów."

"Prawnik powiedział, że mogę mówić tylko o faktach."

"Szef kazał mi trzymać się scenariusza wystąpienia."

"Będę mówił do bardzo wymagających słuchaczy, którzy chcą poznać wszystkie liczby."

"Nie mam talentu do opowiadania historii."

"Mogę mówić z głowy, ale po co skoro wszystko jest napisane na slajdach.

Co łączy wszystkie te wymówki? Publiczność nie chce o nich słyszeć.

Wielu prelegentów poświęca mnóstwo godzin na przygotowanie slajdów i wybór krawata. Ale nawet rewelacyjny kontakt wzrokowy z publicznością, kolorowe slajdy i elegancki garnitur nie uratują nudnej prezentacji.

O sukcesie (lub porażce) wystąpienia decyduje mnóstwo składników – nie wszystkie są tak samo ważne. Jednym z najbardziej istotnych jest to czy prelegent potrafi ciekawie mówić. Jeśli jest nudziarzem, nikt nie zapamięta jego słów.

Publiczność wybaczy prelegentowi drobne przejęzyczenia lub pomylenie slajdu, ale nie wybaczy nudzenia na śmierć.

Nie musisz być idealnym prelegentem – masz prawo do błędów. Ale na liście tych błędów nie może być koszmarnego nudziarstwa.

piątek, 11 marca 2016

Mów do mnie jak do sześciolatka

Chcesz zrobić dobre, mocne i trwałe wrażenie? Zależy Ci, żeby Twojej historii wysłuchało najwięcej ludzi? Mów do nich tak jakby każdy miał po sześć lat.

Nie namawiam do wywyższania się. Dzieci są bystre i spostrzegawcze. Kiedy z nimi rozmawiasz, musisz poświęcić im maksymalną uwagę – nie tylko jej część.

Oto jak wygląda rozmowa z sześciolatkiem:

1. Poświęć mi całą uwagę.

Próbowałeś kiedyś rozmawiać z sześciolatkiem robiąc jednocześnie coś innego? To się nie uda. Tak samo jest z Twoją publicznością.

Jeśli rozmawiając ze mną, robisz też coś innego, wcześniej czy później to zauważę – i nie spodoba mi się to. Oczekujesz ode mnie pełnego skupienia? Rozumiem, ale sam daj mi to samo.

2. Mów jasno.

Z dzieckiem rozmawia się jasno. Jeśli dodasz jakieś niezrozumiałe ozdobniki i dygresje, dziecko od razu przestaje słuchać. Podobnie zachowuje się publiczność.

Mów jasno i trzymaj się tematu. Szczegóły zostaw na później.

3. Używaj konkretnych przykładów.

Sześciolatków nie interesują abstrakcje – wolą konkrety. Konkretne przykłady łatwiej zrozumieć i zapamiętać.

Kiedy mówisz o abstrakcyjnych ideach, dodaj proste przykłady, które pomogą je zrozumieć i zapamiętać.

4. Bądź uczciwy.

Dzieci błyskawicznie wyczuwają nieszczerość – albo Ci o tym powiedzą wprost albo przestaną słuchać. Następnym razem będą patrzeć na Ciebie podejrzliwie.

Dorośli zachowują się podobnie. Może nie powiedzą głośno co myślą, ale przestaną słuchać i raczej nie zaufają.

5. Przygotuj się na pytania.

Dzieci zadają dużo pytań. Twoi słuchacze także będą mieć pytania. Zachęcaj ich do tego. Udzielaj uczciwych odpowiedzi.

Opowiadając swoją historię wyobraź sobie, że mówisz do sześciolatków. Jesteś gotowy sprostać temu wyzwaniu?