niedziela, 28 maja 2017

Zwolnij w wywiadzie dla mediów

W wywiadzie dla mediów mów wolniej niż zwykle – to jedna z najczęstszych uwag dla uczestników naszych szkoleń medialnych kiedy ćwiczą wypowiedzi przed kamerą.

W telewizji i radiu mów wolniej jeśli chcesz być dobrze zrozumiany. Pamiętaj też o przykładach, porównaniach i krótkich historiach, ale najważniejsze: zwolnij.

Dlaczego nie należy mówić w mediach zbyt szybko?

Po pierwsze, ze słuchaniem jest trochę tak jak z jedzeniem. Kiedy jesz za szybko nie czujesz smaku i możesz się zakrztusić. Każda nowa informacja musi być "przetrawiona".

Po drugie, w wywiadzie dla prasy reporter może się pogubić w robieniu notatek i przeoczyć ważny szczegół. Może pomylić liczby i nazwiska. Podobnie będzie ze słuchaczami w radiu i widzami w telewizji.

Na niedawnym szkoleniu jedna z pań powiedziała, że wolne mówienie kojarzy jej się z niezdecydowaniem. Pozostałe osoby twierdziły coś przeciwnego. Ich zdaniem, wolniejsze mówienie stwarza wrażenie, że mówca dokładnie przemyślał swoje słowa.

Prezydenci i premierzy mówią wolniej i wyraźnie, bo to daje ich słowom większą siłę i wartość. Nie boją się, że ktoś wejdzie im w słowo i sami kontrolują czas wystąpienia.

Jak nauczyć się mówić wolniej w wywiadach i prezentacjach? Nie ma lepszej metody od ćwiczeń.

Prostym ćwiczeniem wymuszającym zwolnienie mówienia jest klaskanie w dłonie przy każdym wypowiadanym słowie. Chodzi o to, żeby pokazać związek pomiędzy ruchem ciała, oddechem i tempem mówienia.

Wolniejszy i głębszy oddech zmusza do wolniejszego mówienia. Jeśli nie wierzysz, spróbuj wolniej oddychać i mówić szybciej albo szybciej oddychać i mówić wolniej. To się nie uda.

Możesz też wypróbować inne ćwiczenie. Czytając krótki tekst policz w głowie do trzech po każdej logicznej frazie. Chwila ciszy pomoże Ci kontrolować oddech i da publiczności czas na przemyślenie tego, co powiedziałeś.

Przykład: "Cieszę się, że mogę się z państwem spotkać. [raz, dwa, trzy] Zanim przedstawię plan mojego wystąpienia, [raz, dwa, trzy] chciałbym poprosić, żeby każdy powiedział kilka słów o sobie [raz, dwa, trzy] i o tym jakie najtrudniejsze pytanie mógłby mu zadać reporter."

Na szkoleniach medialnych korzystamy także z typowych ćwiczeń aktorskich. Chodzi o rozluźnienie mięśni twarzy, rozgrzanie aparatu mowy i poprawę dykcji. Jest przy tym dużo zabawy i śmiechu, na przykład kiedy ćwiczymy aktorską prezentację takiego tekstu:

"W grząskich trzcinach i szuwarach

Kroczy jamnik w szarawarach,

Szarpie kłącza oczeretu

I przytracza do beretu,

Ważkom pęki skrzypu wręcza,

Traszkom suchych trzcin naręcza,

A gdy zmierzchać się zaczyna

Z jaszczurkami sprzeczkę wszczyna,

Po czym znika w oczerecie

W szarawarach i berecie..."

Masz ochotę spróbować? Ale na głos i wolniej proszę!

wtorek, 16 maja 2017

Z ostatniej chwili, czyli kiedy milczeć i kiedy mówić

Dobrzy rzecznicy prasowi zawsze wiedzą o czym mówią media. Znają tytuły z pierwszych stron gazet i najważniejsze wiadomości z radia i telewizji.

Na przykład jeśli pracujesz dla banku inwestycyjnego, jako jego rzecznik chętnie skomentujesz pozytywne informacje o rozwoju polskiej gospodarki. To, co powiesz będzie miało dla mediów większą wartość, jeżeli odbiegnie od tego, co mówią inni eksperci. Media lubią prezentować różne opinie – najchętniej skrajne.

Ta strategia komunikacji z mediami jest tak skuteczna, że praktycy PR i eksperci podekscytowani wizją występu w mediach zapominają czasem o istotnej różnicy między eksperckim komentarzem a natarczywą autopromocją.

Oto 3 kategorie wydarzeń, których bez wyraźnego powodu lepiej nie komentować w mediach:

1. Katastrofy naturalne.

Jeżeli nie jesteś organizatorem koncertu charytatywnego, z którego dochód w CAŁOŚCI będzie przekazany poszkodowanym lub pracownikiem służb ratowniczych niosącym pomoc bezpośrednio na miejscu tragedii, odpuść sobie występ w mediach. Najciekawsze tematy pojawiają się w kryzysie same. To historie o ludziach pomagających sobie nawzajem i bohaterach ratujących życie.

2. Ataki terrorystyczne.

Jeśli nie jesteś ekspertem zarządzania kryzysowego, byłym komandosem lub agentem służb specjalnych, nie wychodź przed szereg. Unikaj kontaktów z mediami zanim sytuacja się nie uspokoi.

3. Śmierć lub tragedia ważnej osoby.

Każda ewentualna wypowiedź w takiej sytuacji musi być dokładnie przemyślana. Jeśli jest to osoba, którą dobrze znałeś i szanowałeś i chcesz powiedzieć o niej publicznie kilka szczerych słów, na pewno będzie to jak najbardziej na miejscu. Jeśli to był ktoś powszechnie szanowany i lubiany, ale nie znałeś go osobiście, możesz napisać kilka ciepłych słów na swoim blogu. W innym przypadku, lepiej milczeć.

Kiedy warto zabrać głos w mediach?

To prostsza część układanki. Zawsze kiedy dzieje się coś ważnego i ciekawego związanego z Twoją branżą. To, co powiesz powinno wnosić do sprawy coś nowego. Nie mów z czym się zgadzasz, ale z czym się nie zgadzasz.

Komentuj w mediach informacje o ważnych wydarzeniach, nowych trendach i premierach produktów, itp. Pokaż, że jesteś ekspertem, który ma swoje zdanie i potrafi je uzasadnić.

Na jakie tematy rzecznik prasowy nie powinien wypowiadać się w mediach? Napisz o tym w komentarzu.

czwartek, 27 kwietnia 2017

Czy rzecznicy prasowi poważnie traktują szkolenia medialne?

Rzecznicy prasowi większości firm chętnie biorą udział w szkoleniach medialnych. Widzą korzyści dla siebie i swoich firm. Ale są też tacy (zdecydowanie za dużo), którzy idą na szkolenie jak na ścięcie.

Jak można zachęcić do udziału w szkoleniu medialnym rzeczników prasowych, szefów firm i kierowników działów, którzy nie czują takiej potrzeby lub jeszcze gorzej, traktują je jak stratę czasu? Co zrobić, żeby zmienili nastawienie?

W odpowiedzi na to pytanie należy wziąć pod uwagę dwa czynniki: 1. wewnętrzny i 2. zewnętrzny.

Pierwszy czynnik dotyczy zaufania kierownictwa firmy do pracowników działu PR odpowiedzialnych za prowadzenie wewnętrznych szkoleń medialnych. Dobre relacje na co dzień i konstruktywna współpraca w sytuacji kryzysowej wzmacniają zaufanie.

Doświadczeni eksperci PR mający na koncie wiele sukcesów mają mocniejszą pozycję od tych, którzy niedawno weszli do tego zawodu. Ci drudzy potrzebują czasu na zbudowanie pozycji zawodowej. Jeśli się sprawdzą (najlepszym testem jest komunikacja w sytuacji kryzysowej), mogą liczyć na większą frekwencję na swoich szkoleniach.

Jeżeli natomiast chcesz, żeby szkolenie medialne w Twojej firmie poprowadził zewnętrzny trener medialny, poszukaj eksperta, dla którego szkolenia medialne są podstawowym źródłem utrzymania. Unikaj ludzi, którzy robią takie szkolenia od czasu do czasu. Największym błędem byłoby zatrudnienie trenera komunikacji bez udokumentowanego doświadczenia, który znika zaraz po wręczeniu dyplomów.

Uczestnicy szkolenia powinni wiedzieć kim jest ich trener medialny – jakie ma wykształcenie, czy pracował w mediach, co pisze na swoim blogu, itp. Dobry trener medialny nie boi się mówić prawdy najważniejszym osobom w firmie – konkretnie i taktownie. Taki styl komunikacji buduje konstruktywną atmosferę na szkoleniu.

To oczywiście tylko krótka odpowiedź na pytanie jak zachęcić pracowników firmy do aktywnego udziału w szkoleniu medialnym.

Jaki masz pomysł, żeby pokazać szkolenie medialne jako pozytywne i wartościowe doświadczenie dla pracowników i całej firmy? Napisz o tym w komentarzu.